16 maja 2012

[7]-Ten pieprzony laluś przelizał się z jakąś fanką na oczach Melanie!

                                     Podniosłam się i ocierając łzy ruszyłam w stronę sceny. Musiałam mu to wszystko wytłumaczyć, powiedzieć jak było i co do niego czuję. Nie ważne czy mnie spławi i powie, że on nic nie czuje. Musiałam spróbować. Szłam z Harrym w milczeniu aż doszliśmy do miejsca gdzie odbywała się zbiórka pieniędzy. Rozejrzałam się w koło szukając znanej mi twarzy mulata, a gdy ją znalazłam zapragnęłam uciec z tamtego miejsca. Chłopak siedział tyłem do mnie całując jakąś dziewczyną i uśmiechając się pomiędzy pocałunkami. Myślałam, że wybuchnę płaczem jednak tak się nie stało. Stałam jak wyryta w marmurze i przyglądałam się parze przy stoliku. Harry widząc to samo co ja nabrał powietrza w płuca i zasłonił mi widok.
-Mel on teraz nie myśli.-powiedział patrząc na mnie swoimi zielonymi tęczówkami. Spojrzałam na nie z wściekłością, a zarazem bólem.
-A kiedykolwiek pomyślał? Nie chcą na niego patrzeć...-powiedział i wymijając chłopaka ruszyłam w stronę hotelu. Na koniec koncertu miała się odbyć moja i Zayna przemowa, ale chłopak będzie musiał radzić sobie sam.Gdy byłam już przed hotelem zmieniłam plan działania. Ominęłam go i poszłam w stronę restauracji w której pracowałam. Camilla była jedyną osobą z którą mogłam w tej chwili porozmawiać. Miejsce w którym pracowałam było kompletnie puste, wszyscy byli teraz na koncercie. Dziewczyna siedziała przy jednym z stolików razem z Lucasem. Jego obecność nie była mi na rękę, ale nie miałam już siły udawać twardej. Wpadłam w ramiona Cami i zaczęłam płakać.
-Spokojnie...- próbowałam coś z siebie wydukać, ale udawały mi się tylko nic nie znaczące słowa.
Oczami Harry'ego :
                                  Nie rozumiałam jak Zayn mógł być tak podły. Przyjaźniłem się z nim od dwóch lat i nigdy nie spodziewał bym się po nim takiego zachowania. Tak, kiedyś już wykorzystywał dziewczyny jak popadnie, ale przecież przeszedł metamorfozę. Wściekły podszedłem do niego i odsunąłem od niego brunetkę. Zdezorientowana dziewczyna spojrzała na mnie z oburzeniem, ale widząc kim jestem podkuliła ,,ogon'' i odeszła.
-Co ty odpierdalasz?!-krzyknąłem na niego pukając się w głowę na znak jego głupoty.- Nie widzisz, że ją ranisz debilu?!- nie wiem co mnie poniosło. Po prostu coś kazało mi stanąć w obronie Melanie.
-Spytaj się jej co ona wyrabiała w lesie z tym dupkiem!- nagle koło nas pojawili się chłopaki. Niall objadał się jakąś zapiekanką, Lou przyciskał do siebie Eleanor[ jego dziewczynę], a na Liama nie zwróciłem kompletnie uwagi. Stał pomiędzy nami w razie gdybyśmy skoczyli sobie do gardeł.
-Ej! Co się dzieje?-spytał spokojnie Liam patrząc to na mnie to na Zayna. Brakowało mi po prostu słów by powiedzieć. Widząc jednak jak Zayn chce zacząć wyprzedziłem go.
-Ten pieprzony laluś przelizał się z jakąś fanką na oczach Melanie!- Zayn do tej pory wyglądał na rozbawionego całym tym zajściem, ale dopiero teraz jego rysy twarzy spoważniały. Chyba zrozumiałam co zrobił.
-To ona całowała się w lesie z tym całym Paulem!- Zayn odpalił papierosa i wsadził go sobie do ust. Zawsze palił gdy był zdenerwowany i chciał się uspokoić. Lou wyrwał mu papierosa i rzucając na ziemie zdeptał.
-Nie pamiętasz już co obiecałeś fanką? Rzucasz.-powiedział wypuszczając z objęć El.
-Ona tego nie chciała! On to wymusił! Dociera do ciebie ta wiadomość?!- wrzasnąłem i złapałem się za głowę. jak można być takim głupkiem i myśleć, że dziewczyna która patrzy na ciebie jak na jakiś cud natury obmacywała się z innym. Gołym okiem widać, że oboje patrzą na siebie jak zakochani.
Oczami Melanie:
                              Usiadłam na hotelowym łóżku i wzięłam od Cami kubek z herbatą. Po tym jak wypłakałam jej się w rękaw przenieśliśmy się do mojego pokoju w hotelu by na spokojnie porozmawiać. wszystko jej opowiedziałam powstrzymując napływające mi do oczu łzy. Zayn dzwonił do mnie dwa razy, ale ja nie odbierałam. Nie chciałam go widzieć na oczy. Po kilku godzinach zasnęłam oparta o ramię Camilli. Obudziłam się dopiero kolejnego ranka, ale dziewczyny już nie było. Jak się potem okazało była załatwić mi wolne na dzisiejszy dzień. Podejrzewałam, że rodzice Paula i tak mnie zwolnią. Ostatnio zaniedbywałam pracę, ale chciałam pomóc Safai i nadal chciałam. Nie miałam zamiaru poddać się tylko dlatego, że Zayn całował się z inną dziewczyną. W końcu tu chodziło o jego siostrę, a nie o niego. 
    Znowu rozległ się dzwonek mojego telefonu, a na wyświetlaczu wyskoczyło ,,Zayn''. Rozłączyłam się po raz kolejny i opadłam twarzą w poduszkę. Cami była właśnie w hotelowym barze gdy ktoś zapukał do drzwi.Podeszłam do nich powoli nie patrząc nawet jak wyglądam i otworzyłam. Widząc po drugiej stronie Zayna chciałam zatrzasnąć drzwi, ale ten wstawił pomiędzy framugę, a drzwi nogę.
-Spieprzaj!-wrzasnęłam opierając się o drzwi. Po moich policzkach nie ciekły już łzy.
-Daj mi powiedzieć...-powiedział spokojnie otwierając szerzej drzwi. Nie miałam siły by go powstrzymać więc chłopak bez problemu wszedł.
-A ty mi dałeś?! Od razu mnie posądziłeś o... Sama nie wiem jak to nazwać!-wrzasnęłam mu w twarz patrząc mu prosto w oczy. Widziałam w nich smutek, tak ogromny jak u nikogo.  Po moim policzku popłynęła pojedyncza łza więc szybko się obróciłam i stanęłam pod oknem. Słyszałam jego kroki. Zamknęłam oczy nie chcąc płakać i poczułam jak łapie mnie za dłoń.Nie odwróciłam się, on sam obrócił moja twarz w swoją stronę. Niepewnie otworzyłam oczy i natknęłam się na jego piękne, ciemne oczy, które tak bardzo kochałam. One już pierwszego dnia gdy go poznałam urzekły mnie. Tak trudno było im się oprzeć nie wiem jak robili to chłopcy. Uśmiechnęłam się i poczułam na sobie oddech szatyna. Jego twarz była tak blisko mojej, że mogło stać się wszystko.
-Byłem zły... Bardzo... Nie wiesz co do ciebie czuję... Jak cię...-nagle głos mu zadrżał. Chciałam to usłyszeć tu i teraz. Miałam ogromną nadzieję, że Cami spotkała Nialla i trochę jej się zejdzie. Wpatrywałam się w niego nie mogąc oderwać wzroku. Serce waliło mi jak oszalałe, a on stał w milczeniu nie mogąc się przemóc.


___________
Ten rozdział miałam napisany już dawno temu dlatego dodaję go teraz mimo braku czasu. Aktualnie powinnam się uczyć do matematyki, ale mam nadzieję, że pan mi wybaczy;D

3 komentarze:

  1. Jesteś niemożliwa dziewczyno ! :)
    Rozdział jest wspaniały :D
    Dzieje się :P
    Kurczę , dodaj szybko nowy !
    Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pierdziele ( przepraszam ) jak ja dalej będę czytać tego bloga to niewykluczone, że się przed laptopem poryczę... :)
    Świetny blog <3

    OdpowiedzUsuń
  3. poprostu ZAJEBISTE ;) zapraszam do mnie: http://liveforthemomenttt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń